trzymam szaleństwo na uwięzi…

Posted in FANTASMAGORIE, THOUGHTS on May 23, 2010 by Lotte

Trzymam szaleństwo na uwięzi, niczym wściekłego psa na łańcuchu, rwie się i szarpie, gdy podejdziesz zbyt blisko – ugryzie, lecz poza nieustającym jazgotem i chwili lęku, gdy łańcuch zostaje maksymalnie naprężony, nie wyrządza większych szkód…

Jestem gdzieś pomiędzy – za daleko by zawrócić, zbyt daleko od celu… ugrzęzłam na mieliźnie…

Słońce świeci, deszczyk pada

Posted in FANTASMAGORIE, LIFE on May 20, 2010 by Lotte

Słońce świeci, deszczyk pada, czarownica się zakrada… czarownica wielka łyżka, co bliznami z bliska błyska…

tak, wydawało by się pozytywnie, ale nie, nie jest, właściwie to jest jakby nie było wcale, trudno to wytłumaczyć…patrząc perspektywicznie, to znaczy w przekroju dalszym i bliższym, zdecydowanie jest lepiej, ogólnie ostatnio jest tak: albo mam nastrój i nie mam siły, albo mam siłę, ale nastrój wisielczy (niemal dosłownie, choć w moim przypadku raczej żyletkowy), w większości mam siłę, choć na krótko, zniewalająco szybko się męczę, tak jakby jakiś trybik nie chciał zaskoczyć, jak samochód który zapala i zaraz gaśnie… i nie mam żadnego punktu zaczepienia, próbowałam rysować, a właściwie próbowałam próbować rysować, trochę poczytałam… wczoraj cały dzień oglądałam Vampire Diares (w wersji oryginalnej, to mnie trochę tłumaczy, chyba…), dzisiaj też nie jest lepiej, chociaż trochę jest, załatwiłam – poniekąd – sprawy z bankiem, poniekąd – bo komornika nie przyślą, ale zadowoleni też nie będą… i ja też nie…

ehhh… wszystko takie jakby w zawieszeniu, znowu za szkłem, nierealne…

kieliszki

Posted in FANTASMAGORIE on May 15, 2010 by Lotte

kieliszki mają w sobie coś z piłek baseballowych – koniecznie chcą być rzucone o ścianę, tylko się nie odbijają… :(

setaloftowo

Posted in TYMOLOGIA on May 13, 2010 by Lotte

kolejna zmiana dawki:

permazyna (na szczęście) pozostaje bez zmian, 25mg
0 – 0 – 4

Setaloft, 50 mg
przez tydzień 2 – 0 – 1
po tygodniu   2 – 0 – 2

jeśli chodzi o Setaloft, to (w przyszłym tygodniu) będę brała maksymalna dawkę, jeśli nie zadziała – zmiana leku…
lekko mnie to przeraża, za dużo już tego było, oby zadziałało…

Rewolucja vs. Ewolucja

Posted in CELE, PYTOLOGIA, QUOTE, THOUGHTS on May 11, 2010 by Lotte

Ksiądz Robak mówi: posprzątać, oczyścić
Dom przygotować – to cnoty przybędzie
A Sędzia na to – zrobić powstanie.
“Ja z synowcem na czele i jakoś to będzie”.


Jakoś to jednak nie będzie… Z przykrością muszę rację przyznać x.Robakowi, posprzątać, oczyścić… Nieźle nabałaganiłam ostatnio… wszędzie – w życiu, w mieszkaniu, w umyśle… Tak, trzeba posprzątać!

CEL no. 1: POSPRZĄTAĆ !!!

Tymon, M.D.

Posted in QUOTE, TYMOLOGIA, VIDEO on April 16, 2010 by Lotte

EFEKT GLP
Setaloft – bez zmian
Permazyna 0 – 0 – 4 (= 100mg)

Please Doctor House
Stop Playing tennis in my brain
I still don’t feel pain

I’m not the mouse
Without a mouth
I’m not sane
Stop giving me bane

Ch:
If you don’t care
If you are so keen
I’m gonna steal your vicodine
And have a good time, have a good time

Everybody lies
Everything kills
But I will your magic pills
Don’t think it’s a crime, not a crime

Please doctor House
Stop bringing chaos in my soul
Like a black hole

Where is your house?
What do you love apart from this ball
That you beat against a wall

Ch:

Hey, doctor House
C’mon let’s bouse and I’ll get well
So, so well

You’re so grouse
That I will linger o in this jail
And become hale

…emocje podane dożylnie do granic absurdu…

Posted in PYTOLOGIA, THOUGHTS on April 14, 2010 by Lotte

– Normalni ludzie po prostu rozpaczają, a nie zastanawiają się dlaczego ropaczają?
– A Pani się zastanawia?
– Tak.
– Dlaczego?
– Bo od dawna nic nie czuję a teraz przytłoczyła mnie ta tragedia; tragedia, która mnie nie dotyczy

Dlaczego?
Dlatego, że nie umiem radzić sobie z emocjami, nie umiem ich nawet poprawnie nazwać, dlatego nie pozwalam sobie cokolwiek czuć…

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.